Ostatnia aktualizacja 20.05.2026
Sztuka, ale własnymi słowami
Kiedyś przed klasą prezentowałem swoje „wierszyki do szuflady”. Ciężko je nazwać pełnoprawnymi wierszami. Głównie używałem słownika rymów do szukania słów - i tyle mi wystarczało do szczęścia. Nie miały one jakieś struktury czy “rytmu” … a może mają, a nie wiem? ^^
Wracając do wspomnianej prezentacji. Naiwnie wierzyłem wtedy, że usłyszę interpretację która jest jakby to ująć … “zgodna z jedyną słuszną interpretacją” - moją. Z góry założoną.
To było głupie (a przynajmniej w tej sytuacji), jednak ta prezentacja zapadła mi w pamięć. Ponieważ to w zderzeniu z rzeczywistością oraz reakcjami, interpretacjami innych byłem w stanie zmienić podejście. Wtedy to zobaczyłem, że ktoś widzi w tym “wierszyku”
- np. smutek, którego nie planowałem (czasami nie był to wiersz. A przypadkowe słowa lub sentencje które kogoś “strigerowały”)
- humor, którego nie zamierzałem wprowadzać
- metaforę, analogię którą ktoś może inaczej zrozumieć niż zakładam
- siebie, a nie ciebie 1.
Od tamtego czasu wierzyłem, że sztuka jest jak lustro. Musiałem sobie dać spokój, przeżyć trochę życia… stać się odbiorcą, ale nie biernym.
Ale sztuka nie jest jednowymiarowa jak np. lustro “Erised” (które jedynie odbija skryte pragnienia) 2.
„Sztuka powinna pocieszać strapionych i niepokoić tych, którym jest zbyt wygodnie.” — Cesar A. Cruz
Sztuka może nieść pociechę w ciężkich czasach. Być czasem żartem który jest chwilą radości którą można komuś bezinteresownie podarować. Być przestrzenią, schronieniem.
Może także niepokoić jak Edgar Allan Poe, czy rock gotycki. Może intelektualnie prowokować, obnażać mechanizmy (różnej maści, nie tylko społeczne). Lub niczym jak z Jungowskiej pracy z cieniem ujawniać prawdy, których nie chcemy widzieć… więc może pomóc nam w pracy nad sobą i własną kondycją człowieka.
Czy powinna? to od twórcy zależy. Nie wszystko złoto, co się świeci. Bezpieczeństwo komputerowe nauczyło mnie, że “to, że coś możesz zrobić - nie oznacza, że powinieneś”. No tak, wszystko jest dopuszczalne - ale nie wszystko jest użyteczne, merytoryczne czy z “polotem”. Są również granice.
Dlatego sztuka jest tak potężna. Ponieważ ona nie tylko “odbija” kliszę, ona pozwala wypłynąć temu co ukryte w nas na powierzchnię. Czy to nie jest “wystarczające”? Dostatecznie piękne? Tego uczucia nigdy nie będzie mieć maszyna.
Footnotes
-
“all I want to do is be more like me and be less like you”, Linkin Park - Numb ↩
-
Michał Gołębiowski, “Podstawy interpretacji dzieła poetyckiego”, “Różne interpretacje, to różne wrażliwości”, str. 14, https://ore.edu.pl/wp-content/uploads/2024/04/podstawy_interpretacji_dziela_poetyckiego.pdf ↩