Ostatnia aktualizacja: 20.06.2026

Badanie rynku w branży gier odeszło do lamusa?

Francuska firma Ubisoft jest pierwszą ofiarą swojej ignorancji.
Jeżeli wstukacie sobie w google akcje tej firmy dla okresu pięciu lat… zobaczycie piękny słupek zmierzający w dół.
Ktoś kto nie siedzi w branży gier video zapewne sam słupek nic nie mówi, historia tego upadku była wielokrotnie zapowiadana - to są zwykłe konsekwencje ignorowania klientów i ich preferencji.
Gdyby istniały zakłady “która firma w przeciągu najbliższych lat zbankrutuje w branży gier video” - to byłbym milionerem.
Obecne firmy z grami, serialami, filmami etc. nie bardzo rozumieją dlaczego ich słaby produkt się nie sprzedaje… najwyraźniej ktoś tam na górze zapomniał czym jest popyt.
Nie wiem czy po wielu latach obserwacji innych graczy ktoś nadal mógłby się łudzić, że gra będzie dobrze sprzedawać się mając np. 70 DLC.

Gracze raczej preferują kompletne tytuły takie jak Baldurs gate 3, a nie poszatkowane na wiele pomniejszych części za nieuczciwą cenę.
Nie wiem, dlaczego twórcy gier tak zaciekle dodają idelogię DEI, WOKE - pomimo twardych faktów, że to się nie sprzedaje i jedynie wprowadza niepotrzebne emocje.
Najlepsze rozwiązanie? odrzucić ideologię i skupić się na zrobieniu normalnej gry? Jest sporo tytułów (w tym filmów etc) które poszły w poprawność polityczną… i źle skończyły. Wy serio tego nie widzicie? Czy udajecie, że nie widzicie?

Nie wiem, dlaczego twórcy gier lecą w “usługi” skoro nikt przy zdrowych zmysłach nie chce stracić pieniędzy. O co z tym czynnikiem chodzi?
Wyobraź sobie, że masz konsolę do gier… kupiłeś swojemu dzieciakowi jakąś tam gierkę bo chciał (niedługo nie będzie mógł jej odpalić bo weryfikacja wieku ale ta spekulacja przyszłości… jest po za tematem), i w pewnym momencie firma anuluje tytuł…
zamyka serwery, albo wycofuje tytuł bo “coś tam” i cóż - pieniędzy NIE ODZYSKASZ. Zapłaciłeś? Firma: Nie nasz problem!
Miałeś sporą kolekcję gier? dostałeś bana? płaciłeś? Firma: Nie nasz problem! 1
Jaka jest wartość w takim razie gry komputerowej skoro po jakimś czasie może ona… nie istnieć?
Zobaczie np. najnowszego Jamesa Bonda (gra video) - gra single player która musi mieć połączenie z internetem - dlaczego miałbym to kupić?
To nawet na logikę jest chore… wywalasz ok. 200 zł za grę która za parę lat nie będzie działać? nie da się do niej wrócić po latach? kto będzie tego gniota wspominał?

Dla porównania weźcie sobie Baldurs gate 3 - gra jest kompletna, możemy wgrać własne modyfikacje, gra nie wymaga połączenia z internetem by działała. A jeszcze jak macie ją kupioną na GOG - to w razie czego macie jak to zainstalować.
Co z “grami usługami”? One tych zalet nie posiadają - dlatego większość gier nie ma żadnej realnej wartości (w tym merytorycznej - jeśli gra ewidentnie zawiera jakieś ideologię bądź agitację polityczną np. DEI to bądź pewien, że się rozczarujesz).

Potencjalne możliwe reakcje na rynek

Podam na swoim przykładzie. Wracam do “good old games” nie dlatego ponieważ tylko “nostalgia”.
Są tytuły z starszych roczników które uwielbiałem i nadal mają się dobrze oraz żyją. To, że te gry nadal żyją to zasługa tego jak były projektowane no i przede wszystkim… miłość graczy.
W grach było więcej “tego czegoś” być może dlatego, że kiedyś gry robili pasjonaci. Sprawdźcie np. historię “the looking glass” 2 - ekipy która składała się z absolwentów szanowanych szkół, to byli zdolni ludzie… i co?
Trust the “experts”? a może dzisiejsi “eksperci” są zbyt odklejeni? Nie mają pasji? Może nie lubią graczy? A może to wina tych *istów, bigotów i *obów? No jeśli ktoś nie bada rynku, i nie jest w stanie “sprofilować” o co klientom chodzi to taki jest wynik.

Gracze jasno w swoich komentarzach piszą co ich boli, tak lata lecą i człowiek ma wrażenie, że twórcy gier mają to w czterech literach.
Dla mnie reakcja jest tylko jedna - głosujcie portfelem.
Są streamy, zamiast kupować jak naiwniak na premierę zawsze sprawdzam na streamach

  • jak wygląda gra?
  • czy świat gry wciąga?
  • czy postacie są ciekawe?
  • czy nie ma w grze ideologii?
  • czy fabuła jest interesująca?

Po kilku sesjach na czyimś streamie, ja mam pełny obraz tego czy gra będzie dobra. W przypadku przezornego kupna warto jeszcze zwracać uwagę czy bugi są łatane i w szczególności jak developerzy gry reagują na feedback.
Ja myślę, że o całej sytuacji w branży gier (i nie tylko) da radę książkę napisać… “Don’t you all have the phones?”, “You will own nothing and be happy!” …
Ja też mam wiadomość jako klient “nie będziecie mieć klientów - i będziecie szczęśliwi” - chcę kupić normalną grę a nie ideologiczną papkę. .

Źródła

Tego jest od … więc podam tylko kilka źródeł. Moje subiektywne zdanie nie ma nic wspólnego z zdaniem innych. Ma tylko tyle, że widzą i mówią to samo lecz nie zawsze dot. to wszystkich czynników. Moim zdaniem ideologia też twórcom czasem wchodzi za mocno. Przy anglojęzycznych źródłach polecam komentarze (nie jestem w tym sam).

Ludzie którzy walczą

Inna historia

Blizzard wprowadził w EULA/Custom Game Policy zapis, który przyznaje firmie szerokie prawa do „custom games” stworzonych w World Editorze…
w praktyce firma zastrzegła sobie własność lub wyłączną licencję do map tworzonych w Reforged. To wywołało duże kontrowersje wśród graczy, ponieważ ma historyczne tło związane z DotA i obawę przed utratą potencjalnie wartościowych IP.
Czyli praca którą wykonałeś - nie jest twoja :) oddasz swoją stworzoną historię, prawa do własnej pracy firmie która trzęsie się, że ucieknie im potencjalny dochód… ale to NIE JEST ICH praca, tylko gracza - moddera. Tak, ja stworzę - oni mają prawa… “uczciwe”.
Zabieranie praw do rzeczy które człowiek stworzył poświęcając własny czas to z pewnością “przyjemna” i “motywująca” rzecz…

Baldur’s Gate 3 – dlaczego to działa?

Bo to gra:

  • kompletna,
  • bez DRM,
  • bez mikrotransakcji,
  • z modami (fani i mody przedłużają życie gry w świadomości graczy),
  • offline,
  • z szacunkiem do gracza,
  • z pasją.

Larian zrobił coś, czego korporacje nie rozumieją. Larian robi dobre gry od początku swojego istnienia i nigdy nie zapomnieli jak się je robi.
Kochamy was! since 2002.

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta

Z tej sytuacji skorzysta każdy niezależny developer, mała grupka developerów z pomysłem. Grafika nie ma znaczenia - to udowodnił sukces undertale. 💀 Nie usprawiedliwiajcie swojego beznadziejnego produktu tym, że “koszty produkcji” … wiemy, że to nie jest prawdą. Są gry dobre a zrobione solo lub w małej grupie, teamie.
Studia które mają dobry pomysł na grę… też skorzystają.

Byli pracownicy Ubisoft którzy zwolnili się i zrobili grę “Clair Obscur: Expedition 33” zapewne coś o tym wiedzą… ironia, ciekawe czy jak Ubisoft zwalniał ludzi … to czy zwolnił tych właściwych?

Resztę zaboli bankructwo - miejmy nadzieję. EA z swoim pomysłem wprowadzania reklam do gier jest natępna w kolejce - mogę się założyć (dajcie mi zarobić i otwórzcie legitne zakłady która firma pójdzie na dno - przecież to wygląda jakby ścigali się w dół, a nie w górę…).

Jeżeli robisz gry komputerowe dla “modern audience” która nie istnieje i jest “mniejszością” - to taki jest zysk. Liczby i tytuły można sobie znaleźć, jest sporo osób które zrobiły nie jeden materiał o rynku gier. Krzyż na drogę, kupię tylko jakość.
Gry dobre - zawsze się sprzedadzą, niezależnie od tego czy jest nowa czy z … nie wiem, z 2001

Footnotes

  1. “Xbox users risk permanently losing their entire libraries if their accounts are compromised, according to Jez Corden.”, https://www.reddit.com/r/xbox/comments/1pqutux/xbox_users_risk_permanently_losing_their_entire/

  2. “The Story of Thief & Looking Glass Studios”, noclip, https://www.youtube.com/watch?v=8ZmcbShMFNY